Reklama

BIOGRAFIA

Billy Preston
Billy Preston

Billy Preston


kraj: USA
gatunek: pop, pop rock
Prawdziwe nazwisko William Everett Preston. Amerykański muzyk pochodzący z Teksasu, grający soul, R&B, rocka i funk. Współpracował z największymi muzykami w historii, między innymi The Beatles, Rolling Stones, Nat 'King' Colem, Little Richard, Ray'em Charlesem, Eltonem Johnem, Erickiem Claptonem, Bobem Dylanem, Arethą Franklin, The Jackson 5, Quincy Jonesem, Mickiem Jaggerem i Red Hot Chili Peppers. Często nazywany „Piątym Beatlesem” – podobno Lennon zaproponował włączenie go do zespołu, na co nie zgodził się McCartney, twierdząc, że Beatlesów jest czterech.
Urodził się 2 września 1946 roku. W wieku trzech lat zaczął uczyć się gry na pianinie, siedząc u matki na kolanach. Siedem lat później występował już jako muzyk sesyjny z gwiazdami muzyki gospel – Mahalią Jackson, Jamesem Clevelandem i Nat 'King' Colem. Gdy miał dwanaście lat zagrał w filmie „ST. Louis Blues” rolę kompozytora bluesowego W.C. Handy’ego, kiedy ten był jeszcze dzieckiem. W latach 60. występował z Little Richardem i Ray’em Charlesem. W 1965 roku wydał swoją pierwszą płytę „The Most Exciting Organ Ever”. W połowie lat 60. regularnie występował jako członek zespołu w programie „Shinding!” nadawanym w telewizji ABC.

Preston poznał Czwórkę z Liverpoolu w 1962 roku, będąc wówczas członkiem zespołu Little Richarda. Brian Epstein zorganizował koncert Richarda w Liverpoolu, na którym jako support zagrali właśnie The Beatles. Kolejne spotkanie muzyków nastąpiło w 1969 roku, kiedy grupa była już bliska rozpadu. Nagrywali wówczas płytę „Let It Be”. George Harrisom, (który był zawsze najlepszym przyjacielem Prestona spośród całej Czwórki), wybrał się na koncert Ray’a Charlesa w Londynie (Preston grał w zespole towarzyszącym na organach Hammonda) i po koncercie zabrał muzyka na sesję The Beatles do studia na Abbey Road. Preston wziął udział w kilku sesjach do płyty – materiał większości z nich został wykorzystany w filmie „Let It Be” i towarzyszącym mu albumie. Muzyk towarzyszył zespołowi podczas koncertu na dachu – ostatnim publicznym występie Wielkiej Czwórki. Artyści uhonorowali wkład Prestona w muzykę nagrywaną podczas sesji, wydając „Get Back” jako The Beatles with Billy Preston. Preston wziął jeszcze udział w sesji do płyty „Abbey Road” (wydanej przed „Let It Be”), grając w utworach „I Want You (She’s So Heavy)” i „Something”.

Kilka lat później pojawił się w filmie Roberta Stingwooda „Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band” opartym na płycie The Beatles o tym samym tytule.

W 1969 roku, po podpisaniu kontraktu z wytwórnią Apple, (dla której nagrywali The Beatles), wydał album „That’s the Way God Planned It”. Promował go singiel z utworem tytułowym wyprodukowany przez George’a Harrisona. Po rozpadzie The Beatles Preston zaprosił gitarzystę do nagrania utworu „My Sweet Lord”, pochodzącego z albumu „Encouraging Words” – kilka lat później Harrison nagrał własną wersję utworu, która stała się wielkim przebojem na całym świecie i pierwszym numerem 1. na listach przebojów któregokolwiek z muzyków zespołu po jego rozpadzie. Preston wystąpił na charytatywnym koncercie „The Concert for Bangladesh”. W 1974 roku, podczas trasy Harrisona po Ameryce Północnej, występował jako członek jego zespołu. Po śmierci gitarzysty wziął udział w koncercie poświęconym pamięci George’a. Podczas całego koncertu grał na organach Hammonda, śpiewał w chórkach oraz główną partię wokalną w „Isn’t It A Pity” oraz „My Sweet Lord”. Ponadto współpracował z dwoma innymi muzykami zespołu – Johnem Lennonem i Ringo Starrem.

Solową karierę zapoczątkował w 1972 roku instrumentalnym „Outa-Space”, który spopularyzował brzmienie klawinetu w muzyce funk. Otrzymał za nią nagrodę Grammy w kategorii Best Pop Instrumental Performance. Ponadto dotarła ona do 1. miejsca na liście R&B i 2. na U.S. Hot 100. W ciągu następnych dwóch lat wydał jeszcze kilka przebojów, wśród których znalazły się dwa numery 1. - „Will It Go Round in Circles” oraz „Nothing From Nothing”, a także „Space Race”, który dotarł do 4. pozycji.

Po zakończeniu współpracy z The Beatles, Preston związał się z Rolling Stonesami. Zagrał na klawiszach na płytach - „Sticky Fingers”, „Exile on Main Street”, „Goats Head Soup”, „It’s Only Rock’n Roll” i „Black and Blue”. Podczas europejskiej trasy w 1973 roku występował jako ich support. Nagrał wówczas swoją koncertową płytę, zatytułowaną „Live European Tour 1973” – towarzyszył mu między innymi Mick Taylor na gitarze. Rok później skomponował dla Joe Cockera „You Are So Beautiful”. 11 października 1975 roku wystąpił w premierowym odcinku programu „Saturday Night Live”. Później ruszył na trasę z Rolling Stones, wykonując wraz z nimi na każdym koncercie dwie ze swoich piosenek. Utwór zespołu - „Melody” pochodzący z albumu „Black and Blue” był oparty na piosence Prestona „Do You Love Me”. Współpraca muzyka z zespołem zakończyła się w 1977 roku, jednak później klawiszowiec grał na solowych płytach muzyków grupy. Ponownie zagrał z nimi na płytach „Tattoo You” i „Bridge to Babylon”.

W 1980 roku wydał swój własny kolejny przebój „With You I’m Born Again”, nagrany wspólnie z Syreetą Wright. Kilka lat później został aresztowany i skazany za wyłudzenie odszkodowania po podpaleniu swojego domu w Los Angeles. Leczył się także z uzależnienia od alkoholu i narkotyków. W 1991 roku został aresztowany w Los Angeles po pobiciu nastoletniego transwestyty-prostytutki, kiedy odkrył jego prawdziwy wiek i płeć. Po przejściu testu na obecność w organizmie narkotyków, wykryto u niego kokainę. Przyznał się do winy i został skazany na dziewięciomiesięczne, przymusowe leczenie i trzymiesięczny domowy areszt.

W pierwszej połowie lat 90. Prestonowi udało się zwalczyć swoje problemy. Ruszył wtedy w trasę z Erickiem Claptonem. Nagrywał także wielokrotnie z różnymi artystami jako muzyk sesyjny. Koncertował z Ringo Starrem – można go usłyszeć na albumie „Ringo Star rand His All-Starr Band”. W 1991 roku został zaproszony, aby zostać członkiem The Band po śmierci Stana Szelesta. Skończył za niego trasę, ale nigdy nie wszedł z zespołem do studia.

W 2002 roku zagrał na płycie Johnny’ego Casha - „American IV: The Man Comes Around”, grając w utworze „Personal Jesus”. Na początku 2004 roku koncertował z Funk Brothers, ze Stevem Winwoodem i Erickiem Claptonem. Wydaniem albumu „Let It Be… Naked”, potwierdzono jego wielki wkład w muzykę Beatlesów. Rok później nagrał piosenkę do serialu anime „L/R: Licensed by Royalty”, zatytułowaną „Go Where No One’s Gone Before”.

Swój ostatni koncert artysta zagrał pod koniec 2005 roku w Los Angeles z okazji wydania reedycji płyty „Concert for Bangladesh” (towarzyszyli mu między innymi Dhani Harrison na gitarze i w jednym utworze Ringo Starr na perkusji). W 2006 roku, pomimo ciężkiego stanu zdrowia, zagrał na albumie „Stadium Arcadium” Red Hot Chili Peppers w piosence „Warlocks”. Ponadto pojawił się także na płycie Neila Diamonda „12 Songs” oraz „The Road to Escondido” Ericka Claptona i J.J. Cale’a. Można go także usłyszeć w kilku utworach na płycie Is’reala Bentona.

Kilka lat przed śmiercią muzyk pracował na nagraniem coverów The Beatles. Nie zostały one jednak wydane.

Pod koniec swojego życia muzyk cierpiał na chorobę nerek, spowodowaną nadciśnieniem. Zmarł 6 czerwca 2006 roku w Scottsdale w stanie Arizona.