Reklama

BIOGRAFIA

Camel
Camel

Camel


kraj: Wielka Brytania
gatunek: pop, pop rock
Brytyjski zespół spod znaku rocka progresywnego. Jeden z najważniejszych reprezentantów tak zwanej sceny Canterbury. W ostatnim składzie występowali - Andrew Latimer – (wokal, gitara, flet, klawisze, bas), Colin Bass (gitara basowa i akustyczna, klawisze), Denis Clement (instrumenty perkusyjne) oraz Ton Scherpenzeel (klawisze).
Na początku było trio The Brew, grające w okolicach Guilford. W jego skład wchodzili – gitarzysta Andrew Latimer, perkusista Andy Ward oraz basista Doug Ferguson. Gdy do formacji dołączył klawiszowiec Peter Bardens, a cały kwartet wystąpił w 1971 roku w Belfaście pod nazwą Peter Bardens' On, postanowiono zmienić szyld i w ten sposób powstał Camel. Ich pierwszy koncert odbył się pod koniec roku – grali wtedy jako support przez Wishbone Ash.

W sierpniu następnego roku muzycy podpisali kontrakt z MCA Records. Pół roku później ukazała się ich debiutancka pyta, zatytułowana po prostu „Camel”. Niestety przeszła bez echa, stąd też podjęli decyzję o zmianie wytwórni na Deram Records. Na początku marca do sklepów trafił ich drugi longplay „Mirage”, na którym po raz pierwszy wokalista pokazał, że także nieźle radzi sobie z grą na flecie. Mimo, iż rodzime listy przebojów jakoś broniły się przed wpuszczeniem któregokolwiek z utworów do zestawienia – krążek radził sobie dość dobrze za Oceanem, czego efektem było trzymiesięczne tournee po zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. W kwietniu następnego roku swoją premierę miał trzeci album studyjny – „Music Inspired by The Snow Goose”, będący równocześnie albumem koncepcyjnym, inspirowanym opowiadaniem Paula Gallico. Był to prawdziwy moment przełomowy w ich dotychczasowej historii. Oto bowiem muzycy zwrócili na siebie szerszą uwagę krytyków i to na dodatek bez kontrowersji, które często towarzyszą zainteresowaniu mediów. Ponieważ nazwa zespołu kojarzyła się (i do dziś kojarzy) z pewną marką papierosów, a sam Gallico był nałogowym palaczem – zwrócił się zatem do grupy, by połączyć te dwa fakty w słusznej sprawie, tym bardziej, że mógł wystąpić na drogę prawną przeciwko muzykom za bezprawne użycie tytułu jego opowiadania. Formacja dołożyła zatem przedrostek „muzyka inspirowana…” i w ten sposób powstał tytuł oraz okładka płyty. Wydawnictwo osiągnęło niebywały sukces komercyjny, a jego bezpośrednim efektem były wyprzedane bilety na koncert z towarzyszeniem londyńskiej orkiestry symfonicznej w prestiżowej Royal Albert Hall, w październiku 1975 roku.

W marcu 1976 roku ukazała się czwarta, również udana, płyta Camela – „Moonmadness”, będąca jednocześnie ostatnią w tym składzie personalnym. Na początku nastepnego roku Ferguson opuścił grupę, a jego miejsce zajął Richard Sinclair, znany z Caravan. Dodatkowo, na czas tournee na scenie pojawiał się grający na flecie i saksofonie, Mel Collins. W tym układzie wydano „Rain Dances” (1977) – z gościnnym udziałem Briana Eno - oraz „Breathless” (1978). W 1978 roku doszo znów do przetasowań personalnych, w efekcie których z formacją pożegnał się Bardens, a jego miejsce zajęli muzycy Caravanu - Dave Sinclair (kuzyn wspomnianego wcześniej Richarda) oraz Jan Schelhaas. Niedługo potem Dave odszedł, a zastępstwo przyjęli - Kit Watkins i Colin Bass. W tym ustawieniu nagrano w 1979 roku bardziej komercyjny album „I Can See Your House from Here”, na którym znalazło się między innymi dziesięciominutowe nagranie „Ice” z ciekawą solówką gitarową Latimera. A gościem specjalnym był Phil Collins.

Wraz z wydaniem kolejnej płyty – „Nude”, muzycy wrócili do sprawdzonej formy albumu koncepcyjnego. Inspiracją dla tekstów była prawdziwa historia japońskiego żołnierza Hiroo Onody, który odnalazł się wiele lat po II Wojnie Światowej i nie wie, że ta już się dawno skończyła. Piosenki powstawały pod okiem duetu – Latimer – Susan Hoover (jego przyszła żona). Na czas zaangażowania się Watkinsa i Scheelhaasa w poboczne projekty – ich funkcję przejął Duncan MacKay. Muzycy wrócili jednak do składu na czas promocyjnej trasy koncertowej. W połowie roku Ward został po cichu usunięty z zespołu, a wszystko przez uzależnienie muzyka od alkoholu i narkotyków. Rok później próbował popełnić samobójstwo.

Sytuacja w 1982 roku była w zespole nieciekawa. Po pierwsze dlatego, że praktycznie Camel już nie istniał, po drugie wytwórnia naciskała na „przeboje”, a wszystko to spadło wyłącznie na barki Latimera. Poprosiwszy o pomoc muzyków sesyjnych – gitarzystów - Davida Patona, i Anthony’ego Phillipsa (Genesis) oraz wokalistę Chrisa Rainbowa, a następnie wszedł z nimi do studia Abbley Road, by rozpocząć nagrywanie materiału, wydanego potem pod ironicznym tytułem „The Single Factor”. W warstwie brzmieniowej materiał był odległym wspomnieniem wczesnego stylu grupy, ale spodobał się słuchaczom, czego efektem było świetnie przyjęte tournee.

Dwa lata później doszło do kolejnych zmian personalnych – do składu przyjęty został klawiszowiec Ton Scherpenzeel (z formacji Kayak) oraz perkusista Paul Burgess, a także wrócił basista z drugiego składu – Colin Bass. Muzycy weszli do studia, czego efektem był krążek „Stationary Traveller”. Po wydaniu pod koniec roku, koncertowego zapisu ich występów – „Pressure Points” in late 1984, Camel zapadł się dosłownie pod ziemię. Doprowadzając do końca kontrakt z Deccą - Latimer nie miał już żadnych zobowiązań wobec jakiejkolwiek wytwórni, spakował więc walizki i wyjechał do słonecznej Kalifornii.

Po siedmiu latach przerwy – wokalista postanowił reaktywować grupę, a pretekstem do tego było wydanie w 1991 roku płyty „Dust and Dreams”. Część materiału powstała jeszcze pod koniec lat 80., gdy Latimer jeszcze mieszkał w Wielkiej Brytanii. Longplay w większości był instrumentalnym powrotem do progresywnych korzeni, powstałym z inspiracji powieścią Johna Steinbecka „The Grapes of Wrath”. Krążek wydano w wytwórni samego wokalisty – Camel Production i rozpoczęto przygotowania do promocyjnego tournee. Niestety, z powodu lęku przed lataniem, na który cierpiał klawiszowiec – jego udział w trasie koncertował okazał się niemożliwy. Na jego miejsce przyjęto Mickey’a Simmonds (współpracował między innymi z Mike’em Oldfieldem i Fishem), a skład ponadto zasilili – Bass i Burgess.

Dwa lata później ukazał się materiał dokumentujący trasę – „Never Let Go”. Rok później Bardens i Ward powołali do życia nowy projekt muzyczny – Mirage. Początkowo podczas swoich występów często wykonywali utwory Camela, z czasem mieli już dość własnego materiału i przestali to robić.

W 1996 roku światło dzienne ujrzał nowy longplay Wielbłąda – „Harbour of Tears”, którego bezpośrednią inspiracją była śmierć ojca Latimera. Rok później grupa ponownie ruszyła w trasę koncertową – tym razem po zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych, Japonii i Europie. Na scenie wspierali muzyków – klawiszowiec Foss Patterson i perkusista Dave Stewart. W 1998 roku ukazało się na CD I DVD podwójne wydawnictwo dokumentujące tournee – Coming of Age”. W 1999 roku Latimer, Bass, Stewart i gościnnie Scherpenzeel, nagrali płytę „Rajaz”, będącą udaną reminiscencją starego dobrego prog rocka.

Niedługo potem znów doszło do przetasowań w składzie – Stewart postanowił przenieść się do Szkocji, po tym, jak zaoferowano mu kierowanie sklepem muzycznym. Ponieważ decyzja zapadła jeszcze przed trasą koncertową – ma jego miejsce trzeba było znaleźć zastępstwo. Wybór padł na Kanadyjczyka Denisa Clementa, a dodatkowo muzyków na scenie wspierał Guy LeBlanc. Tournee po Ameryce Południowej w 2001 roku objawiło Camela w następującym ustawieniu – Latimer, Clement, Bass i LeBlanc. Ten sam skład wydał w kolejnym roku longplay „A Nod and a Wink”, stanowiący refleksyjną, choć dojrzałą i spokojną opowieść grupy, w której znów można było podziwiać wyeksponowaną grę na flecie wokalisty. Płyta poświęcona zaś była zmarłemu na początku 2002 roku Bardensowi.

W związku jednak z kłopotami w mijających latach – Camel Production zapowiedział, że zaplanowane na 2003 roku tournee będzie pożegnalnym grupy. Znów pech prześladował formację – na krótko przed trasą ze składu wypadł LeBlanc. Powodem jego odejścia była poważna choroba jego żony. Jego miejsce zajęli – na odcinku amerykańskim – Tom Brislin, w Europie zaś - Scherpenzeel, podróżujący tym razem pociągiem. W Stanach Zjednoczonych ukoronowaniem występów był koncert na prestiżowym prog rockowym festiwalu NEARfest.

Po zakończeniu tournee Latimer rozpoczął prace nad wersjami akustycznymi utworów Camela, ale po pewnym czasie zawiesił ten projekt na przysłowiowym kołku. W 2006 roku przyjął zaproszenie do udziału w tournee Rogera Watersa, w końcu jednak rola gitarzysty towarzyszącego przypadła w udziale Dave’owi Kilminsterowi. Na jesieni Andrew zaczął kompletować ekipę do prac w studiu nad ewentualnym materiałem na przyszłą płytę formacji, choć pierwsze przymiarki miały już miejsce trzy lata wcześniej – z Wardem i Fergusonem.

W maju 2007 roku Hoover za pośrednictwem strony internetowej oficjalnie powiadomiła fanów, że Latimer cierpi na szybko rozwijające się zakażenie krwi. Pół roku później został poddany chemioterapii i przeszczepowi szpiku kostnego. Choć zniósł leczenie dość dobrze, w łagodzeniu bólu pomagały specjalne sesje, podczas których palił w leczniczych dawkach jointy. We wrześniu następnego roku żona muzyka poinformowała o całkowitym wyleczeniu artysty oraz o zbieraniu przez niego sił do pracy nad nowym materiałem studyjnym i ewentualnej krótkiej trasie koncertowej w przyszłości.