Reklama

BIOGRAFIA

The Clash
The Clash

The Clash


kraj: Wielka Brytania
gatunek: pop, pop rock
Legendarny brytyjski zespół punk rockowy, łączący ten styl z elementami reggae, ska, funku i rockabilly. Początkowo uważany za rywala Sex Pistols. W ostatnim składzie grali - Joe Strummer (wokal prowadzący, gitara rytmiczna), Nick Sheppard – (gitara prowadząca), Vince White (gitara prowadząca), Paul Simonon (gitara basowa) oraz Pete Howard (instrumenty perkusyjne). Stał się inspiracją dla między innymi Rancid, Bad Religion, Manic Street Preachers, Bad Brains, Massive Attack i No Doubt.
Grupa powstała w 1976 roku. z inicjatywy gitarzystów - Micka Jonesa i Joe Strummera (właściwe nazwisko John Graham Mellor). Muzycy znani byli londyńskiej scenie rockowej. Strummer występował w rockowym zespole The 101’s, a Jones był członkiem legendarnego dziś zespołu ery przedpunkowej – London SS. Ten drugi blisko przyjaźnił się z muzykami Sex Pistols, którzy pomogli mu znaleźć muzyków, kiedy ten chciał założyć zespół. Przy pomocy kolegów do składu dołączyli - Paul Simonon (bas) i Terry Chimes (perkusja). W pierwszej połowie 1976 roku do zespołu dołączył Keith Lavene, przejmując rolę gitarzysty prowadzącego. Nazwę grupy wymyślił Simonon, który natknął się na słowo „clash” czytając gazetę – reszta muzyków zgodziła się że to świetny pomysł.

Pierwszy publiczny występ muzycy dali w niecały miesiąc od rozpoczęcia prób – 4 lipca 1976 roku supportując Sex Pistols podczas koncertu w Black Swan w Sheffield. Udało im się w ten sposób uprzedzić swoich największych rywali – zespół The Damned (kolejna grupa powstała po rozpadzie London SS) , którzy zadebiutowali dopiero dwa lata później. Jednak po tym występie przez kolejne pięć tygodni nie wyszli na scenę. Levene nie był do końca zadowolony ze swojej pozycji w grupie – podczas koncertu zaproponował nawet ówczesnemu wokaliście Johnowi Lyndonowi współpracę, jeśli zespół się rozpadnie. Dzień po debiucie wraz z całą rzeszą muzyków punkrockowych z tak zwanego „wewnętrznego kręgu” (grupy skupione wokół Sex Pistols), muzycy The Clash pojawili się na koncercie amerykańskiej grupy The Ramones. Po koncercie doszło do sprzeczki pomiędzy Simononem, a basistą Stranglers (grupy utożsamianej z punkiem, jednak nie będącej „w kręgu”) J.J. Burnelem, co pogrzebało szanse na wypromowanie jedności w punkowskim ruchu.

Za namową managera Bernarda Rhodesa, przez następny miesiąc muzycy dużo ćwiczyli i tworzyli nowy materiał. Strummer pisał teksty, a muzykę komponował Jones. Czasem spotykali się i tworzyli wspólnie. Rhodes namawiał ich, by pisali o tym, co ich nurtuje i co jest naprawdę ważne, a nie o miłości. Większość partii wokalnych wykonywał Strummer, czasem wspomagał go Jones. Od czasu, kiedy zaczęli nagrania - Jones śpiewał najwyżej jedną piosenkę na płycie, co nie przeszkodziło mu wykonać dwóch wielkich przebojów zespołu. 13 sierpnia wystąpili przed niewielką ilością słuchaczy w studiu Camden. Wśród publiczności, która mogła tam znaleźć się tylko na specjalne zaproszenie, był krytyk Giovanni Dadamo, który stwierdził po koncercie, że The Clash są jedynym zespołem mogącym zagrozić silnej pozycji Sex Pistols. Pod koniec sierpnia, wspólnie z Buzzcocks, supportowali Sex Pistols w Screen on the Green. Był to jeden z najważniejszych momentów krystalizowania się brytyjskiej sceny punk rockowej. Na początku września Levene został wyrzucony z zespołu (dwa lata później wspólnie z Lyndonem założyli Public Image Limited). Miesiąc później wystąpili po raz pierwszy bez Levene’a na 100 Club Punk Festival. W listopadzie zespół opuścił Chimes, zastąpiony na krótko przez Roba Harpera. W grudniu zespół znów otworzył koncert Sex Pistols podczas ich trasy Anarchy Tour.

Z początkiem nowego roku punk stał się muzycznym fenomenem. 25 stycznia 1977 roku The Clash podpisali kontrakt z CBS Records warty 100 000 funtów – wyjątkowe osiągnięcie jak na zespół mający na koncie zaledwie 30 koncertów, w tym prawie żadnego samodzielnego. Muzycy musieli stawić czoła fanom, z których część stwierdziła że zespół się sprzedał. Pomimo tak wielkiej kwoty kontraktu, mówiono o nim, że to przykład umowy, jakiej żaden zespół nie powinien nigdy podpisać – muzycy musieli płacić niemalże za wszystko: za trasy koncertowe, nagrania, remiksy i grafikę.

Mickey Foote, pracujący jako techniczny na koncertach zespołu został zatrudniony jako producent pierwszej płyty. Pierwszym singlem zespołu był „White Riot” wydany w marcu 1977 roku. Miesiąc później ukazał się album zatytułowany „The Clash”. Wypełniały go ostre punkowe numery, choć znalazł się tam również cover utworu reggae „Police and Thieves”. The Clash stali się flagowym zespołem ery punk rocka. Płyta dotarła do 12. miejsca na listach przebojów. Pomimo tego, CBS odmówiła wydania krążka w USA twierdząc, że jest „nieprzyjazna” dla radia. Za oceanem longplay ukazał się dopiero dwa lata później ze zmodyfikowaną tracklistą, czyli wtedy, gdy był już najlepiej sprzedającym się importowanym krążkiem. W nagraniach brał udział Chimes (jako Tory Crimes), który jednak ponownie postanowił odejść z zespołu – pomimo tego, że według Jonesa był jednym z najlepszych perkusistów świata, nie chciał robić kariery jako muzyk.

Ostatecznie miejsce Chimesa zajął Nicky Headon (grał wcześniej z Jonesem w London SS). Simonon nadał mu pseudonim „Topper”. Jako muzyk potrafił również grać na fortepianie, basie i gitarze. Początkowo planował zatrzymać się w zespole na krótko, aby znaleźć sobie „lepszą posadę”, ale kiedy wyczuł potencjał jaki drzemał w The Clash, zmienił zdanie. W maju zespół ruszył w trasę wspólnie z The Buzzocks, Subway Sect, The Slits i The Prefects. Dzień po koncercie w Newcastle Strummer i Headon zostali aresztowani za kradzież z hotelu poszewek na poduszki. W tym samym miesiącu CBS wypuściła jako kolejny singiel utwór „Remote Control” – pomimo tego, że według zespołu było to najsłabsze nagranie na płycie.

Pierwszym utworem, w którym udział wziął Headon była kompozycja „Complete Control”. W warstwie tekstowej zawierał wiele mocnych słów, wyrażających wściekłość wobec działań wytwórni. Wyprodukował je artysta reggae Lee „Scratch” Perry, a nagranie było typowym przykładem czystego punk rocka. Singiel ukazał się we wrześniu 1977 roku i dotarł do 29. miejsca na listach przebojów, okazując się jednym z najlepiej sprzedających się singli w historii punku. Na początku następnego roku zespół wydał kolejne nagranie - „Clash City Rockers”. Pól roku później grupa zaskoczyła fanów nagraniem w stylu ska - „(White Man) in Hammersmith Palais".

Przed wydaniem drugiej płyty CBS zażądało od zespołu wykreowania czystszego brzmienia, niż na debiucie, aby podbić również rynek amerykański. W tym celu zatrudniono producenta Sandy Pearlmana, który współpracował z Blue Öyster Cult. Choć część fanów narzekała na bardziej mainstreamowe brzmienie, płyta „Give ‘Em Enough Rope” otrzymywała przeważnie pozytywne recenzje, docierając w Wielkiej Brytanii do 2. miejsca zestawień przebojów. Tymczasem w USA nie odniosła sukcesu – nie trafiła nawet do pierwszej 100. Album promował singiel „Tommy Gun”. W styczniu 1979 roku muzycy ruszyli w trasę po USA, która, w przeciwieństwie do materiału studyjnego - zakończyła się pełnym sukcesem.

Sierpień i wrzesień upłynął grupie na nagrywaniu albumu „London Calling”. Wyprodukował go Guy Stevens. Podwójny album był mieszanką punku, reggae, ska, rockabilly i rock and rolla – czyli elementów charakterystycznych dla formacji od samego jej początku. Był jednak zdecydowanie bardziej dojrzały i lepiej wyprodukowany. Do dziś uznawany za jeden z najlepszych albumów w historii rocka. Dotarł do 9. pozycji na listach przebojów w Wielkiej Brytanii i do 27. lokaty w USA. Ostatnie nagranie na płycie, rockandrollowy numer zatytułowany „Train In Vain” (śpiewał w nim Jones), trafiło na płytę już po wydrukowaniu okładki, więc nie istnieje na trackliście. Stało się ono jednak pierwszym utworem, który wszedł do prestiżowego US Top 40. Na Wyspach longplay promowało nagranie tytułowe, docierając do miejsca 11. i była to najwyższa pozycja, jaką zdobył ich kawałek przed rozpadem grupy.

W 1980 roku zespół planował wydawać co miesiąc jeden singiel, jednak CBS udaremniła ten projekt. Udało się wydać tylko jeden - utrzymane w stylu reggae nagranie „Bankrobber”. Swoją premierę miało w sierpniu. Pod koniec roku ukazało się trzypłytowe wydawnictwo „Sandinista!”. Płyta znów przynosiła różnorakie brzmienia, włącznie z rozbudowanymi brzmieniami dub oraz po raz pierwszy wykorzystanym przez rockowy zespół rapem. Album wyprodukowali sami muzycy z małą pomocą pochodzącego z Jamajki Mikey’a Dreada. Krążek stał się najbardziej kontrowersyjnym w ich karierze, zbierając zupełnie sprzeczne recenzje. W USA dotarł do 24. miejsca na listach, choć nie promował go żaden chwytliwy singiel.

W następnym roku grupa zaprezentowała kolejny singiel - „This Is Radio Clash”, w którym muzycy ponownie sięgnęli po brzmienia dub i hip hop. Rozpoczęli także pracę nad piątym albumem, który miał nosić tytuł „Rat Patrol from Fort Bragg”. Planowane jako dwupłytowe wydawnictwo, ukazało się w końcu jako pojedynczy album i nosiło tytuł „Combat Rock”. Muzycy znów eksperymentowali z brzmieniem, łącząc ze sobą różne gatunki. Na płycie znalazły się dwa „przyjazne radiu” utwory - „Should I Stay or Should I Go” oraz „Rock the Casbah”. Muzykę do drugiego napisał Headon, który zagrał również w nim na fortepianie i basie. Nagranie dotarło do 8. pozycji w USA i było często prezentowane w MTV. Cała płyta natomiast trafiła na 2. miejsce w Wielkiej Brytanii i 7. po drugiej stronie Oceanu.

Po nagraniu „Combat Rock” zespół zaczął się rozpadać. Tuż przed wydaniem krążka - Headon został poproszony o odejście z grupy, ze względu na uzależnienie od heroiny. Na kilka miesięcy wrócił Chimes. Odejście Headona nasiliło konflikty w zespole, zwłaszcza pomiędzy Jonesem i Strummerem. Pomimo awantur grupa wystąpiła jako support przed The Who podczas trasy w USA.

Na początku 1983 roku ponownie odszedł Chimes – tuż po zakończeniu trasy Combat Rock Tour. Na festiwalu w San Bernardino w USA zastąpił go Pete Howard. Zespół pokłócił się z organizatorami o wywindowanie cen biletów i zagroził wycofaniem się z imprezy, jeśli nie wesprą oni lokalnej akcji dobroczynnej. W końcu wystąpili pod koniec maja przed 140 tysiącami ludzi. Po koncercie doszło do kłótni pomiędzy zespołem, a ochroną. Występ okazał się ostatnim w karierze Jonesa w The Clash – we wrześniu został wyrzucony ze składu. Wkrótce potem założył własny zespół General Public, jednak odszedł przed nagraniem pierwszej płyty, aby powołać do życia Big Audio Dynamite.

Jako nowi gitarzyści do zespołu dołączyli - Nick Sheppard i Vince White. Perkusistą pozostał Howard. W tym ustawieniu zespół dał pierwszy koncert w styczniu następnego roku, prezentując dużo nowego materiału. Rozpoczęli też trasę Out Of Control Tour, którą sami finansowali. Po zakończeniu tournee rozpoczęli prace nad nowym albumem „Cut the Crap”, jednak sesje były bardzo chaotyczne. Większość muzyki nagrywali muzycy sesyjni wspólnie z Sheppardem i Whitem, a Strummer po kłótni z Rhodesem o rolę lidera, wrócił do domu.

Po koncercie w Atenach Strummer pojechał do Hiszpanii, aby odpocząć od zespołu. W tym samym czasie ukazał się pierwszy singiel promujący nową płytę – „This Is England”. Pomimo krytyki, Dave Marsh ogłosił go jako jeden z 1001 najważniejszych singli w historii rocka. Całe wydawnictwo zostało mocno przerobione przez Rhodesa, który dodał mnóstwo syntezatorowych brzmień do niedokończonych partii Strummera. Choć Howard był perkusistą, użyto automatu we wszystkich ścieżkach. Na początku 1986 roku zespół definitywnie zakończył działalność.

Po rozpadzie Strummer zaproponował Jonesowi reaktywację The Clash, jednak ten poświęcił się Big Audio Dynamite. Nie przeszkodziło im to pracować wspólnie w 1986 roku nad kilkoma projektami - ścieżką dźwiękową do filmu „Sid and Nancy” (dwa utwory) oraz jednym wspólnym nagraniem na drugą płytę B.A.D. Tymczasem Simonon założył własny zespół Havana 3am, zaś Hedonon nagrał solową płytę. Na początku marca ukazała się reedycja singla „Should I Stay or Should I Go” stając się jedynym numerem 1. na listach w Wielkiej Brytanii.

W 1999 roku Strummer, Jones i Simmonon współpracowali przy nagraniu albumu „From Here to Eternity” i dokumentu „Westway to the World”. Na początku listopada 2002 roku ogłoszono, że The Clash zostanie wprowadzony do Rock and Roll Hall Of Fame. Kilkanaście dni później Jones i Strummer wystąpili wspólnie na scenie jako Joe Strummer and the Mescaleros. Strummer, Jones i Headon postanowili reaktywować zespół na koncert z okazji przyjęcia do Rock and Roll Hall of Fame, jednak Simonon nie był zainteresowany, twierdząc, że nie byłoby to w duchu The Clash. Plany koncertowe pokrzyżowała niespodziewana śmierć Strummera 22 grudnia 2002 roku na zawał serca. W marcu następnego roku odbyła się ceremonia wprowadzenia grupy (w składzie Strummer, Jones Simonon, Chimes i Headon) do Rock and Roll Hall Of Fame.

W styczniu 2008 roku nowy zespół Jonesa Carbon/Silicon dał koncert w London’s Inn on the Green. Hedanon zagrał gościnnie w dwóch utworach z repertuaru The Clash. Było to pierwsze wspólne pojawienie się muzyków na scenie od 1982 roku.

Formacja często była oskarżana o propagowanie lewicowych poglądów politycznych, do których zresztą przyznawał się chociażby Strummer. Jak wiele punkowskich zespołów - krytykowali w tekstach politykę rządu, protestowali przeciwko monarchii i arystokracji. Odrzucali jednak nihilizm, solidaryzując się z ruchami liberalnymi, takimi jak Anti-Nazi League. W 1978 roku wystąpili jako gwiazda na Rock Against Racism. Polityczne sentymenty muzyków przejawiały się między innymi w cenach biletów na koncerty, pamiątek i płyt (nawet podwójne i potrójne wydawnictwa kosztowały tyle, ile pojedynczy album).

W 2004 roku magazyn Rolling Stone umieścił zespół na 30. miejscu na liście najważniejszych zespołów wszech czasów. Według The Times debiutancki album grupy jest jednym z najważniejszych albumów w historii punku, a „London Calling” jednym z największych rockowych albumów, jakie kiedykolwiek ujrzały światło dzienne.